piątek, 11 sierpnia 2017

Liliowiec - odsłona trzecia

Jest, jest, jest!!!

Udało mi się wreszcie wyszyć liliowca. Wybór czarnej kanwy to był strzał w dziesiątkę. Co prawda haftowanie na takiej kanwie jest nieco trudniejsze niż na jasnej, ale ze względu na to, że wzór ma ciemne tło, obawiałam się, że biała kanwa będzie prześwitywać. Do ukończenia, a więc do ostatniej odsłony liliowca pozostaje oprawa, ale znając mnie nie będzie to tak szybko...

W komentarzach pisałyście, że również macie ochotę na wyszycie tego wzoru, także polecam, bo efekt jest piękny, a i haftowało się bardzo przyjemnie.

I wciąż zachęcam do wzięcia udziału w zabawie "Podaj dalej", którą ogłosiłam w poprzednim poście. 










czwartek, 10 sierpnia 2017

W ten piękny słoneczny dzień...

Siedzę sobie w domu, bo akurat wzięłam urlop na dziś i jutro. Pracuję nad kolejną metryczką, a tu dzwonek do drzwi. Hm...kto to może być? Nikogo się nie spodziewałam. Otwieram drzwi, a tu Pani listonosz z przesyłką do mnie. Hm...kolejna zagwozdka, przecież ja nic nie zamawiałam!? I po chwili olśnienie! No tak! Toż to niespodzianka od Cytruliny z bloga: Cytrulina Hand Made, u której zapisałam się na zabawę "podaj dalej" :)))

Oto co otrzymałam:






Bardzo mnie ucieszyła zakładeczka, bo w zasadzie nie mam żadnej, a książki czytam, a i owszem :)

Kawkę i herbatkę z pewnością się wypije, mulina i styropianki na pewno się przydadzą.

Niestety karteczek nie robię, także gadżety do tego przeznaczone przekażę dalej. Mam nadzieję Moniko, że się za to nie pogniewasz?

Bardzo Ci dziękuję za wspaniały prezent!


Tym samym ogłaszam zabawę "Podaj dalej" na moim blogu.

Zasady zapewne znane każdemu, ale dla przypomnienia:

Dwie pierwsze osoby, które zgłoszą się w komentarzu pod tym postem, dostaną ode mnie prezent. Tym samym zobowiązują się, że po jego otrzymaniu, ogłoszą zabawę na swoim blogu i również przygotują prezenty, dla dwóch kolejnych osób. Czas na wysłanie niespodzianek to rok. Zaznaczam, że przesyłkę wysyłam tylko na terenie Polski.

Zapraszam!





czwartek, 3 sierpnia 2017

Prośba o pomoc

Moi drodzy zwracam się do Was z prośbą o pomoc dla młodego chłopaka.

Chłopaka, którego prawie zabiła grypa...

Sama nie znam go osobiście (jest to znajomy mojej koleżanki), ale zawsze w takich sytuacjach zastanawiam się jak ja bym sobie poradziła gdyby taki dramat spotkał kogoś z moich najbliższych...

A przecież nigdy nie wiadomo co nas czeka... kiedy my będziemy potrzebować pomocy...

Koszty leczenia są ogromne, przeciętnego człowieka zwyczajnie na to nie stać, ale wystarczy, że pewna ilość ludzi wpłaci choćby drobną kwotę i jak się to mówi "grosz do grosza..."

Wierzę, że dobro do nas wraca i to z podwójną siłą.

Ja już wpłaciłam drobną kwotę, proszę i Was o wsparcie.

Poniżej link do strony zbiórki i opis sytuacji Marcina:




środa, 26 lipca 2017

Z innej beczki

Tym razem chciałabym Wam pokazać naszyjniki na wstążeczce, kiedyś robiłam ich sporo, dzisiaj przedstawiam tylko dwa:








A że zatęskniło mi się trochę za haftem, zmykam postawić kilka krzyżyków w liliowcu...w sumie dobrze by było skończyć go w tym roku 😀




niedziela, 23 lipca 2017

Tusal 2017 - odsłona lipcowa

I już kolejna odsłona, pamiętałyście???

U mnie obecnie nie przybywa nitek tylko...żyłka :)





Tym razem czerwone i zielone

Póki co działam z kuleczkami, ale na warsztacie jest też płaski ścieg peyote, jednakże zanim go zaprezentuję muszę zakupić specjalne zakończenia do tego typu bransoletek.

Dziś kolczyki z matowych koralików w kolorze czerwonym ze złotym, błyszczącym zygzakiem i drugie zielone, pięknie mieniące się w słońcu:












niedziela, 9 lipca 2017

Porzuciłam krzyżykowanie na rzecz koralikowania

Przez ostatnich kilka tygodni moje życie kręci się wokół koralików TOHO. Haft krzyżykowy póki co odstawiłam w kąt.

Już jakiś czas temu poczyniłam kilka rzeczy techniką beading, były to bransoletki tzw. "wężyki" i kolczyki kulki. Postanowiłam zacząć od przypomnienia sobie jak to się robi i wyszły takie oto komplety i kolczyki:









Pora pójść dalej i nauczyć się nowych rzeczy w tej technice.
Kolejne wyzwanie: ścieg peyote płaski.




wtorek, 6 czerwca 2017

Miła niespodzianka

Jakie to cudowne uczucie, kiedy po ciężkim dniu w pracy wracam do domu, a tam czeka na mnie taka miła niespodzianka - przesyłka od Asi z bloga Moje hafciki i cała reszta

Asiu serdecznie Ci dziękuję, żurawinowy kubek owocowy zaraz zostanie spałaszowany :)))
Wszystkie prezenty są super i na pewno się przydadzą.

Pozdrawiam Cię serdecznie!

Na koniec kilka fotek: